qchnia się stołuje – wegańskie danie koreańskie z japońską pastą miso

Kuchnia koreańska jest jedną z najzdrowszych na świecie. W Europie nie cieszy się jeszcze tak dużą popularnością, jak niedaleko jej kulturowo kuchnia japońska. Ale gdzieniegdzie odnaleźć można już koreańskie knajpy – qchnia odwiedziła jedną z nich. NIe byłabym sobą zobaczywszy miejsce, gdzie spróbowac mogę czegoś nowego, by przejść dalej obojętnie.

Chrupiące tofu z bukietem sałat, tradycyjną pastą miso i ryżem – to danie, które zaskoczyło mnie intensywnością smaków. Wszystko to za sprawą wspomnianej pasty miso, którą przygotowuje się z fermentowanej soji. Jest to tradycyjna bardzo gęsta pasta, którą w kuchni azjatyckiej wykorzystuje się głównie do sosów oraz zup. Jej historia jest bardzo długa – ponoć wynaleziono ją już ponad 2500 lat temu.

Warto spróbować jej smaku i aromatu, który trudno porównać do czegoś innego. Dominuje przede wszystkim smak słony, ale aromat jest raczej trudny do opisania. Zawiera dużą ilość białka, witamin i soli mineralnych. Można używać jej jako zamiennik soli, co z pewnością doda naszemu daniu orientalnej nuty, a dodatkowo będzie o wiele zdrowsze!

Stołuje się tam Tom Hanks – stołuje się także q-chnia!

Curry 36 – wpierw zwykła drewniana przyczepa z kiełbaskami, dziś miejsce-legenda. W Berlinie słynne kiełbaski curry – zaraz obok kebaba – to najpopularniejsza przekąska zarówno samych berlińczyków, jak i turystów.

Najsłynniejsze miejsce, gdzie można owych kiełbasek spróbować to Curry 36 – mieści się w dzielnicy Kreuzberg pod adresem Mehringdamm 36. Otworzono także inne filie, ale to ten adres znajdziecie w przewodnikach turystycznych po Berlinie. A w dodatku – zaraz obok – w niepozornej blaszanej budce zjeść możecie najlepszy kebab w mieście. Kolejki do niego to – w zależności od szczęścia – jakieś 40 do 1,5 godziny oczekiwania. O tym jednak innym razem.

wegańska kiełbaska Curry 36 z frytkami, Berlin Kreuzberg

Dziś q-chnia stołuje się w Curry 36 – własnoręcznie robione frytki, słynny sos curry i kiełbaska, tu w wersji wegańskiej. Mięsożercy nie muszą się obawiać – w menu znajdziecie też wiele pozycji dla siebie.

Miejsce, które trzeba odwiedzić będąc w Berlinie. Sam Tom Hanks powiedział kiedyś, iż nie miałby nic przeciwko by ktoś sprezentował mu apartament w Berlinie, najlepiej w takim miejscu, by mógł na piechotę dotrzeć do Curry 36 właśnie. Stołował się tam także były kanclerz Niemiec, Gerhard Schröder. Spotkać można także wielu innych prominentów.

Lody na patyku – tych nigdy zbyt wiele!

Rzadko udaje mi się przejść obok lodziarni obojętnie. Lody smakują doskonale w każdej postaci. Desery lodowe, tradycyjne lody włoskie, torty lodowe i lody na patyku – możliwości jest naprawdę sporo.

Te ostatnie wymyślono zupełnie przez przypadek. Niejaki Frank Epperson mając jedenaście lat, zapomniał zabrać oranżadę z parapetu, w której zostawił też patyczek do mieszania. Jako, iż zima była mroźna na drugi dzień odnalazł za oknem pierwsze lody na patyku na świecie!

Odkrycie to zapoczątkowało historię popularnego smakołyku, którym zajadamy się do dziś. Sam Epperson opatentował swój wynalazek w roku 1924. Wprowadził na rynek także swoją własną markę lodów.

qchnia się stołuje – również w lodziarniach! A kiedy lody okażą się wyjątkowo smaczne, warto zabrać ich odpowiedni zapas do domu 🙂

qchnia się stołuje!

Jeden z najsłynniejszych gastrozofów* Anthelme Brillat-Savarin mawiał, iż odkrycie nowego dania jest dla ludzkości większym szczęściem niż odkrycie nowej gwiazdy. W pełni się z nim zgadzając szukam wciąż nowych smaków i ciekawych inspiracji kulinarnych.

Próbuję, smakuję, czasem wybrzydzam. Ale każdy nowo poznany smak i aromat to okazja, by wykorzystać go później we własnej kuchni. O ile się da (od lat nie jadam bowiem mięsa, a ryby i owoce morza wróciły do mojej diety stosunkowo niedawno) staram się próbować podczas swoich podróży potraw regionalnych. Nie poznając kuchni danego kraju czy regionu, nigdy do końca nie pozna się bowiem jego kultury.

W nowej zakładce qchnia się stołuje zapraszam Was do śledzenia moich podbojów kulinarnych, nie tylko w postaci kucharki ale i konsumenta!

Na początek wspomnienie z tego lata – obiad w rodzinnym mieście wraz z mamą. Krewetki w takowej formie z regionem Zachodniego Pomorza może nie mają za wiele wspólnego, ale tak ładnie się uśmiechały do mnie z menu, iż nie sposób było się im oprzeć.

Choć ciekawostką jest, iż krewetki spotkać można także w naszym rodzimym Bałtyku i – co jeszcze bardziej zaskakujące, iż zadomowiły się także w Odrze.

  • najmądrzejszy nurt filozoficzny świata, skupiający swe rozważania wokół jedzenia właśnie