Kawa mocca – słodycz czekolady, delikatność mleka i moc kawy w jednym

Kawę pije się na niezliczoną ilość sposobów – espresso, latte, cappuccino czy americano. To najpopularniejsze wersje, które znajdziemy w menu większości kawiarni. Często gości na nich także kawa mocca, czyli kawa czekoladowa. Możemy ją z powodzeniem przyrządzić także w domu. Podstawowy przepis na kawę czekoladową urozmaicać można później wedle gustu – czarna czekolada świetnie połączy się na przykład z chili, a biała z wanilią. Możliwości jest tyle, ile Waszych pomysłów.

Kawa mocca

Różowa czekolada – nowe odkrycie dla wytrawnych smakoszy czy zwykły chwyt marketingowy?

Czekolada ruby (bo tak nazwano ją ze względu na swoją różową barwę) pojawiła się na półkach sklepowych stosunkowo niedawno, a po raz pierwszy spróbować można było jej w roku 2017. Wówczas zaprezentowano ją przez producenta na zamkniętej dla wąskiego grona imprezie w Szanghaju. Od tego czasu cyklicznie wprowadzano ją do sprzedaży w coraz to większej ilości krajów. Dziś dostępna jest w miarę bez problemu także i w Polsce.

Smak różowej czekolady

Zdania na temat jej walorów smakowych są podzielone. Jeden z największych ekspertów w dziedzinie czekolady, znany tester smaku Angus Kennedy zwraca uwagę na jej kremową teksturę i lekko orzeźwiający aromat. I trudno się z nim nie zgodzić – konsystencja czekolady ruby to coś pomiędzy jej mleczną, a białą odmianą. Smak zaś to lekka słodycz z wyraźnie wyczuwalną nutą owoców leśnych. Odczuwalny jest delikatny posmak kwaskowy.

Choć różowa czekolada przebojem wdarła się na sklepowe półki, to niektórzy twierdzą, iż jest jedynie nieudaną i mdłą imitacją prawdziwej czekolady. Wielu stawia ją w jednym rzędzie z jej białą odmianą, której koneserzy smaku odmawiają nawet miana czekolady – wszystko za sprawą tego, iż na próżno szukać w jej składzie ziaren kakao.

Produkcja czekolady ruby

Czekolada ruby produkowana jest jednak faktycznie z ziaren kakao, które poddawane są jednak innej obróbce, niż w przypadku klasycznej, czarnej odmiany. Ziarna, które wykorzystuje się do produkcji czekolady ruby nie są fermentowane (lub proces ten jest wyjątkowo krótki). I to powoduje właśnie, iż nabiera ona swego różowawego koloru – wykorzystywane do produkcji różowej czekolady ziarna kakaowca (tzw. ruby cocoa) są tej właśnie barwy.

Nie używa się zatem do jej wytwarzania żadnych sztucznych barwników. Różowy odcień otrzymywany jest w sposób zupełnie naturalny.

Gdzie kupić różową czekoladę?

W Polsce po raz pierwszy jej smakiem cieszyć mogli się bydgoszczanie. W tym bowiem mieście po raz pierwszy można było spróbować różowej czekolady, a wszystko za sprawą jednej z tamtejszych cukierni.

Na sklepowych półkach nie zawsze odnajdziemy jeszcze czekoladę ruby w klasycznej formie, jako tabliczkę. Częściej spotkać można ją jeszcze jako dodatek (w formie polewy) do jednego z popularnych wafelków. W Internecie bez problemu można jednak zamówić zwykłą tabliczkę różowej czekolady. Jej cena jest na razie dość wysoka, ale tendencja powinna być spadkowa. Z biegiem czasu cena będzie zapewna ulegać zmianie na korzyść konsumentów. Na razie różowa czekolada to stosunkowa nowość – pojawiła się 80 lat po wynalezieniu czekolady białej.

Ta też budziła kontrowersje i z pewnością na początku była droższa od swych tradycyjnych odpowiedników. Dziś trudno wyobrazić sobie bez niej świat słodyczy i wypieków. To samo czeka zapewne czekoladę ruby – aż do momentu, w którym producenci zaskoczą nas znów czymś nowym. To może jednak potrwać – nad recepturą ruby chocolate pracowano bowiem przez trzynaście lat.

Czy warto kupić czekoladę ruby?

Wszystko jest kwestią smaku i upodobań kulinarnych – jedni w różowej czekoladzie się zakochają, inni stwierdzą iż to nic szczególnego. Kolejni powiedzą, że to profanacja czekolady jako takiej. Mnie osobiście czekolada ruby zasmakowała – jej lekko kwaskowaty posmak i kremowa tekstura to było coś zupełnie nowego, czego moje kubki smakowe wcześniej nie znały.

Na razie próbowałam jej jedynie w czystej postaci – jestem ciekawa, jak sprawdzi się przy wypiekach i już niebawem noszę się z zamiarem wykorzystania jej w jednym ze swych słodkich przepisów.

Aby się dowiedzieć, czy różowa czekolada – podobnie, jak i jej poprzedniczki – warta jest grzechu, trzeba jej spróbować! Jedno jest pewne: im więcej wyboru w świecie czekolady tym lepiej dla nas 🙂

Przepis: czekoladowe ciasto z czerwoną porzeczką i jabłkowym whisky

Zapach ciasta nierozerwalnie kojarzy mi się z domem rodzinnym. Mama wyczarowywała w weekendy zawsze jakieś smakołyki i robi to do dziś, gdy przyjeżdżam z wizytą. Staram się kontynuować ową tradycję.

Dziś ciasto z kremem czekoladowym nasączane whisky z aromatem jabłkowym. Do tego czerwone owoce i krem na bazie czekolady. Słodkie, wyraziste i lekko kwaskowate. Tu znajdziecie przepis.